niedziela, 2 października 2011

trzecia częsć przeglądu klasycznych piosenek gigantów bore-core'u, tym razem nie omijam hitów (tych, których jeszcze nie mam dość)

- serio, taki grower, po 3,5 latach stwierdzam, że to scisla czolowka ich numerów, na gorąco pisałem o tej piosence tu

- zawsze miałem slabosc do R.E.M. lapiącego glupawkę

- zapomniana do niedawna przeze mnie miniaturka z plyty "Up"

- hipnotyczna gitara Bucka chyba najbardziej sprzedaje ten kawałek

- zawsze wolałem ten numer od "Everybody Hurts"

- R.E.M. w embrionalnej fazie istnienia osiągnęło poziom przebojowosci, na który już nigdy więcej nie wskoczą. nie rozumiem, czemu kawalki takie jak "That Beat" albo ten zostaną na dekady calkowicie zapomniane

- grower z kilkunastoletnią datą ważnosci


0 komentarze: