
Josef K Entomology Domino/Isound 2006
Korzystając z popularności grup takich jak Franz Ferdinand wytwórnia Domino regularnie odświeża archiwa zapomnianych kapel z Wysp, popowych pogrobowców punka. Ostatnio przypomniały o sobie przecież Scritti Politti, Slits czy Television Personalities, retrospektywną kompilację wydała też grupa Delta 5. Wszystkie aktywnie działały na przełomie lat 70. i 80. Jedną z najbardziej charyzmatycznych formacji była z pewnością duma Edynburga, zespół Josef K. Ich krajanie, Orange Juice i Fire Engines doczekali się reedycji już w 2005 roku. Kompilacja Entomology zawiera materiał Józefa K. z dwóch albumów, singli i sesji nagranych dla Johna Peela. Losy zespołu były dość nietypowe. Debiutancki longplay, Sorry For Laughing, nigdy nie został wydany. Brzmienie przygotowanego do wypuszczenia na rynek albumu nie spodobało się bowiem decydentom wytwórni Postcard. Może dlatego, że Josef K był jedną z najbardziej nowatorskich grup piosenkowych na scenie brytyjskiej – gitarowy zgiełk Velvet Underground, łączył z mechanicznymi rytmami a la Devo, dodawał do tego spory pierwiastek funkowy, neurotyczne, popowe melodie, i... wisielczy zaśpiew w stylu Iana Curtisa (jak w ich singlu "It's Kinda Funny"). Dziś taki pomysł na granie to standard – 25 lat temu sytuacja wyglądała jednak inaczej. Drugi album, oficjalnie już wydany, The Only Fun In Town dostał się na szczyt list przebojów w kategorii „indie”. Mimo to zespół szybko się rozpadł, a jego muzycy działali potem w wielu szkockich grupach – m.in. Orange Juice, Cabaret Voltaire czy...crust-punkowych The Exploited. Grupa z Edynburga to niewątpliwie ważny element układanki na brytyjskiej mapie post-punkowej. Rzecz to jednak nie tylko dla fanatyków nowej fali. Jeśli ktoś nadal myśli, że nowatorskim zespołem jest Franz Ferdinand - koniecznie powinien posłuchać jak przed ćwierćwieczem grał Josef K.
["Lampa", 2006]
0 komentarze:
Prześlij komentarz