sobota, 4 maja 2013
czwartek, 2 maja 2013
#selfies
Tumblrowy dziennik Marii Minervy, przebywającej obecnie na stypendium artystycznym w Nowym Jorku, wymiata. Dziewczyna potrafi opowiadać, spotykają ją na Brooklynie różne przygody i przy okazji niepokojąco często jest najbardziej przytomną gapą w okolicy. Poniżej kilka moich ulubionych fragmentów, na zachętę.
Seriously if I ever considered a real job it would be cos I dig the idea of secret office romance, the tension build-up etc. Sorry if that sounds like I’m a really dumb bitch.http://mariaminerva.tumblr.com/post/49381121956/its-a-lonely-lonely-planet
Bynes’ selfies speak of loneliness. Amanda Bynes is the owner of a lonely heart. Selfie is a selfie because there is noone around to take your picture/a picture with you, and if one is only posting selfies, it means there’s noone around most of the time. Unless you’re 14, bored after school. She’s 27, which is what they call being a grown ass woman. Which is sad. But it’s also the quintessential NYC experience, loneliness. Every night around 1 or 2 am Amanda Bynes starts interacting and retweeting her fans, usually means I need to sign out from twitter, cos it gets a bit too messy. Like 10 retweets in a row, mainly fan art. http://mariaminerva.tumblr.com/post/49295413240/the-devolution-will-be-televisedAs we were walking to the station with the guy (me eating a slice that in two seconds was all over my face) he calls me a free spirit and I am thinking that this is actually very far from the truth. I am not a free spirit, I am anal, full of fear, careerist and prone to loserdom at the same time, scared of people, tired of moving, tired of almost everything, but still forcing myself to leave the house in the morning.http://mariaminerva.tumblr.com/post/49134580417/nostranded
Na razie tyle. "Polecam". Męka jaką jest przeklejanie tych cytatów do blogspotowego CMS-a jest wystarczającym argumentem za tym, żeby wynosić się jak najszybciej na tumblra.
piątek, 29 marca 2013
Upadek jest normą
niedziela, 17 lutego 2013
środa, 6 lutego 2013
Sebastian Rerak
„Chłepcąc ciekły hel – histøria yassu”.
„Yass był wszystkim i niczym. Wielką blagą, przełomem, hucpą i zmianą. Pęknięciem formy i marketingowym chwytem. Tworzył manifesty, łamał zasady, pokazywał dupę.” (fragment książki)
Z wielką przyjemnością, informujemy, że na przełomie 2012 i 2013, dzięki wsparciu finansowemu trzech trójmiejskich miast – Gdańska, Gdyni i Sopotu, udało nam się wydać książkę Sebastiana Reraka pt.: „Chłepcąc ciekły hel – histøria yassu”. Jest to książka poświęcona jednemu z ciekawszych zjawisk polskiej kultury ostatnich lat, czyli scenie yassowej – ruchowi nowej muzyki improwizowanej, jaki objawił się w Polsce w latach 90. ubiegłego stulecia, skutecznie przewartościowując dotychczasowe myślenie o roli artysty, jego relacji z odbiorcą i rytuale tworzenia sztuki. Ten obszerny tekst powstawał w toku niezliczonych wywiadów, podczas wypraw do Bydgoszczy i Trójmiasta oraz studiów nad materiałami prasowymi, nagraniami audio, audiowizualnymi archiwaliami... W książce znalazły się obszerne fragmenty rozmów z blisko sześćdziesięcioma osobami – muzykami, plastykami, reżyserami, dziennikarzami. Oprócz samych uczestników sceny yassowej (m.in. Ryszard „Tymon” Tymański, Leszek Możdżer, Mikołaj Trzaska, Jerzy Mazzoll, Tomek Gwinciński, Wojtek Mazolewski, Jerzy Zdunek, Joanna Charchan, Rafał Gorzycki i inni), swoimi refleksjami dzieliły się z autorem także kluczowe postaci rodzimej muzyki (m.in. Tomasz Stańko, Włodzimierz Kiniorski, Alek Korecki, Antoni „Ziut” Gralak, Andrzej Przybielski, Olaf Deriglassoff, Grzegorz Nawrocki, Macio Moretti, Marcin Masecki) oraz przedstawiciele środowiska artystycznego (m.in. Grzegorz Klaman, Jacek Staniszewski, Darek Orwat, Krzysztof Gruse, Elvin Flamingo oraz dawni uczestnicy ruchu Totart: Paweł „Końjo” Konnak i Paweł „Paulus” Mazur).
Plonem półtorarocznej intensywnej pracy autora jest kompleksowa historia sceny yassowej jako fenomenu zarówno kulturowego, jak i społecznego. „Chłepcąc ciekły hel” znajduje atrakcyjny sposób opowiedzenia o wielowymiarowym zjawisku, „rzecz filozoficzno-lifestyle’owa” - jak określił ją jeden z bohaterów książki, Ryszard „Tymon” Tymański. To połączenie kulturoznawczego eseju i dynamicznego reportażu w „fanzinowym” stylu, pełne odniesień do free jazzu, artystycznej awangardy, ruchu punk, filozofii i... Tytusa, Romka i A’Tomka.